On jest nasz, a my dla Niego
Cisza w pokoju, okno otwarte, miała być burze ale przeszła bokiem , powietrze znacznie się ochłodziło.
Cisza dokoła . Ciemnieją czerwone dachówki kościoła. Gęstnieje mrok.
Moja pustynia jest pełna nieba. Czuję ją w sobie - gwiazdy i mrok.
Czuję jak głos wspina się z ziemi do nieba i jak przemieniony łagodnie opada z nieba na ziemię do mnie, do ciebie i do wszystkich którzy słuchają tych zwierzeń i nie jest im obca teza, że cały świat to miłość i tęsknota za Bożym siewem który już trwa.
Bóg sieje niepostrzeżenie i z ciszy ziarna rzuconego w ziemię kiełkuje miłość, zakorzenia się, rośnie i dojrzewa.
Zaprasza potem na ucztę królewską, na której Król wiekuisty siedzi na tronie, każdemu z zaproszonych bardzo bliski. Wita każdego, spoglądając mu w oczy i mówi w jego języku ojczystym : powstań i żyj w mym królestwie pełnią życia, teraz i na wieki.
Po tych słowach każdy z obecnych nareszcie zaczyna rozumieć czym jest tajemnica kosmicznej wiosny i owocnego lata, jak cudownie Miłość wplata się w Szczęście , niebo w ziemię, a ziemia w mój pokój z otwartym oknem i bezlikiem gwiazd, bo Bóg jest wszystkim dla nas, a my jesteśmy dla Niego . Amen .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz