Z hymnu z Godziny Czytań
"Chwalimy Ciebie za słońce, Naszego brata jasnego, Bo niesie w sobie Twój obraz I dzień ogrzewa swym żarem. "
Przyznam że trudno mi wychwalać Pana Boga w upał, kiedy kilka moich dolegliwości silniej mi sie odzywa. Każda praca wydaje mi się przymusowa dla tego widze siebie w sytuacji ludu z Księgi Wyjścia: "Ustanowiono nad nim przełożonych robót przymusowych, aby go uciskali ciężkimi pracami. ... Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał" (Wj 1,8-14.22) Próbuję się cieszyć z tego upału bo z niego może też wyjść duchowy rozrost jak z każdej ascezy. Szukam więc wsparcia w moim spoceniu.
Jezus dzis mówi w Ewangelii "Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je." (Mt 10, 34 - 11, 1) ) Myślę więc o różnych sposobach utraty życia które były przede mną i będą po mnie i nie jestem już sama. Jednym z tych męczących się w upale na pustyni był pustelnik Eliasz. W Godzinie Czytań mamy dziś fragment o ogniu jako o oznace działania Bożego. Niezwykłe natężenie ognia podobne może do tego jakie mamy dzisiaj jest znakiem nadzwyczajnego działania Bożego, jakie pozostało mi po wczorajszym odpuście MB Szkaplerznej. Eliasz prosząc Boga aby okazał swoją moc niedowiarkom najpierw każe zmoczyć ołtarz wodą a następnie prosi Boga o znak "A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: "Naprawdę Pan jest Bogiem! " ( Z Pierwszej Księgi Królewskiej 18, 16b-40) Bóg nasz bowiem jest ogniem pochłaniającym. (Hbr 12.29)
MODLITWA
Nasza pomoc w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. (Ps. 124)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz